Chcę żeby moja muzyka pociągała za delikatne struny serca” – mówi nam Anna Przybył, której debiutancka płyta już niebawem trafi na sklepowe półki. Krążek zatytułowany “Pragnienia” jest powrotem do czasów romantycznych uniesień, kiedy poezja i muzyka najmocniej pobudzały nasze zmysły.

Muzyka, która łączy w sobie cechy wartościowe dla melomana i jednocześnie zaskakuje przystępnością to na rynku muzycznym niezwykła rzadkość. Realia przyzwyczaiły nas do dzielenia płytowych półek wedle dwóch kategorii. Z jednej strony mamy kompozycje z radiowym potencjałem – niezbyt skomplikowane, za to wpadające w ucho piosenki, będące doskonałym tłem dla codziennych czynności, po drugiej te ambitne, a przez to niszowe produkcje dla słuchaczy bardziej wymagających, spełniające się w roli najlepszego przyjaciela po nieudanym dniu. Z oczywistych powodów światy te trudno ze sobą pogodzić, jednak starania artystów w tym zakresie nie ustają. Tak właśnie jest w przypadku debiutanckiej płyty “Pragnienia” Anny Przybył, która właśnie zapowiedziana została jej autorskim utworem “Niepokój”.

Tekst: Róża Jachyra

Wybieramkulture.pl

This post is also available in: angielski